„Czuję, że zaczynam się dusić.” – to zdanie napisała do mnie niedawno jedna z kobiet, która pobrała moje materiały dotyczące zmiany zawodowej.
I pomyślałam, że właśnie tak, wiele kobiet opisuje dziś swoją sytuację zawodową.
Nie dzieje się nic spektakularnego. Nie ma konfliktów, zwolnienia ani kryzysu. Praca jest. Wynagrodzenie wpływa na konto. Obowiązki są znane.
A jednak coś uwiera, robi się za ciasno.
Na początku pojawia się zmęczenie. Potem znudzenie.
Coraz trudniej znaleźć motywację do wykonywania zadań, które kiedyś nie sprawiały problemu. Dni zaczynają wyglądać tak samo, a energia do działania stopniowo znika.
Zaczynasz funkcjonować na autopilocie.
Przestajesz się rozwijać.
Przestajesz czuć satysfakcję.
I choć wiele osób nazywa ten stan „strefą komfortu”, w rzeczywistości nie ma on już wiele wspólnego z komfortem. To raczej strefa, którą ja nazywam „zawodowym dyskomfortem”.
Jest bezpiecznie, ale nie jest dobrze.
Największym problemem często nie jest sama praca. Problemem jest brak decyzji.
Myśl o zmianie pojawia się regularnie:
„Powinnam coś zmienić.”
„Może czas poszukać czegoś nowego.”
„Nie chcę już tak pracować.”
Jednak kolejne tygodnie i miesiące mijają, a nic się nie zmienia. Zmiana pracy pozostaje marzeniem. Nie staje się celem.
A między marzeniem a celem istnieje ogromna różnica.
MARZENIE brzmi: „Chciałabym kiedyś robić coś innego.”
CEL brzmi: „W ciągu najbliższych sześciu miesięcy chcę znaleźć pracę bardziej zgodną z moimi wartościami i kompetencjami.”
Cel uruchamia działanie, natomiast marzenie często pozostaje tylko myślą.
Zaczynasz od przeglądania ofert pracy – to zrozumiałe, ale nie zawsze skuteczne.
Zanim zaczniesz szukać nowego miejsca, warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań:
- Co dokładnie powoduje moje niezadowolenie?
- Czego brakuje mi w obecnej pracy?
- Jakie są moje mocne strony?
- Jakie wartości są dla mnie ważne?
- Co chcę zachować, a co zmienić w kolejnym etapie kariery?
Innymi słowy – warto najpierw poznać swój potencjał. Sprawdzić, co już masz i określić, czego naprawdę potrzebujesz. Dopiero wtedy łatwiej podejmiesz świadome decyzje zawodowe.
Jeśli od jakiegoś czasu czujesz, że „dusisz się” w swojej pracy, nie ignoruj tego sygnału.
Nie oznacza on, że musisz jutro złożyć wypowiedzenie. Ale może oznaczać, że warto zatrzymać się i przyjrzeć swojej sytuacji.
Każda zmiana zaczyna się od świadomości. A potem od jednego małego kroku.
Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym procesie, pobierz bezpłatny „STARTER ODWAGI” /Doradztwo zawodowe z elementami coachingu Tarnowskie Góry/ – zestaw trzech ćwiczeń, które pomogą Ci przyjrzeć się swoim wartościom, przekonaniom i wierze we własne możliwości.
Może właśnie od tego kroku zacznie się Twoja zawodowa zmiana.

