Zmiana pracy po 40. często zaczyna się od zwątpienia, strachu i niepewności. Ta historia pokazuje, że sukces nie zawsze przychodzi od razu – czasem przychodzi wtedy, gdy zaczynamy wierzyć w siebie.
Kilka miesięcy temu jedna z moich klientek Agata powiedziała mi coś, co słyszę naprawdę często:
„Nie wiem, czy dam radę zmienić pracę w moim wieku. Czuję, że już trochę przegapiłam swoją szansę.”
Miała 40+, stabilną pracę, lata doświadczenia… i ogromne poczucie, że „już za późno”.
Znasz to uczucie?
Z jednej strony – niby wszystko jest „w porządku”.
Z drugiej – codziennie coraz więcej zmęczenia, frustracji i myśli:
„Czy tak ma wyglądać reszta mojego życia zawodowego?”
Kilka miesięcy później…
Agata:
– pracuje w nowej firmie,
– robi dokładnie to, co lubi,
– i co dla mnie najważniejsze – sama zaprojektowała swoją ścieżkę rozwoju.
Taką, której wcześniej nawet nie potrafiła sobie wyobrazić.
Bez rewolucji z dnia na dzień. Bez magicznych trików.
Agata nie zaczęła od:
– perfekcyjnego CV,
– idealnej strategii,
– ani od odpowiedzi na pytanie „kim chcę być za 5 lat”
Zaczęła od małych kroków:
- przyjrzenia się swoim mocnym stronom,
- sprawdzenia, co ją realnie interesuje (a nie „powinno”),
- i… dania sobie prawa do sukcesu, mimo wieku, wątpliwości i strachu.
Sukces nie zawsze przychodzi „od razu i idealnie”.
Czasem przychodzi krok po kroku, kiedy w końcu zaczynamy wierzyć w siebie.
I tu pojawia się pytanie, które bardzo często słyszę na konsultacjach: „Ale jak właściwie uwierzyć w siebie po 40.?”
Nie przez hasła motywacyjne.
Nie przez porównywanie się z innymi.
Tylko przez konkretne, wspierające działania – dopasowane do Twojej sytuacji, doświadczeń i możliwości.
Jeśli chcesz zacząć działać samodzielnie, poniżej znajdziesz narzędzia, które mogą Ci w tym pomóc.
1.Bilans doświadczeń – zobacz, ile już masz.
Wiele kobiet 40+ patrzy na siebie przez pryzmat braków:
- „nie mam odpowiednich kompetencji”
- „inni są lepsi”
- „rynek chce młodszych”
Tymczasem ogromna siła tkwi w tym, co już wniosłaś do swojej pracy i życia:
- doświadczenie,
- odporność,
- umiejętność radzenia sobie w trudnych momentach,
- kompetencje miękkie, których nie da się nauczyć na kursie.
Podczas konsultacji 1:1 bardzo często to właśnie ten etap jest przełomowy – moment, w którym kobieta po raz pierwszy od dawna widzi, że naprawdę ma na czym budować.
2.Testowanie zamiast rzucania się na głęboką wodę
Zmiana pracy nie musi oznaczać skoku w przepaść.
Można ją zaprojektować:
- sprawdzić różne scenariusze,
- porozmawiać o realnych możliwościach,
- zaplanować bezpieczne kroki przejścia.
Na konsultacjach często słyszę:
„Pierwszy raz ktoś pomógł mi to poukładać bez oceniania i presji.”
3.Praca z przekonaniami – bo największe blokady są w głowie
„Jestem za stara.”
„Nie dam rady.”
„To się nie uda.”
To nie fakty – to przekonania, które można przepracować.
Kiedy przestają rządzić decyzjami, pojawia się przestrzeń na odwagę i spokój.
Jeśli czujesz, że to jest o Tobie, i:
- myślisz o zmianie pracy, ale boisz się zrobić pierwszy krok
- masz poczucie, że „utknęłaś”
- wiesz, że stać Cię na więcej, tylko nie wiesz jak to poukładać
Zapraszam Cię na indywidualną konsultację 1:1.
To spokojna, wspierająca rozmowa, w której:
- przyjrzymy się Twojej sytuacji zawodowej,
- nazwiesz swoje mocne strony i realne możliwości,
- wyjdziesz z pierwszymi konkretnymi krokami – bez presji i ocen.
Nie musisz jeszcze wiedzieć, jaka ma być Twoja „nowa praca”.
Wystarczy, że czujesz, że chcesz czegoś więcej niż to, co jest teraz.
Jeśli jesteś gotowa zrobić ten pierwszy krok –
napisz do mnie lub umów się na konsultację
Kontakt – Doradztwo Basan

